niedziela, 20 sierpnia 2017

Informacja

Hej, dzisiaj przychodzę do Was nie z rozdziałem, a z nieco inną wiadomością. Niestety. 
Po głębszym zastanowieniu się postanowiłam zawiesić bloga, a w związku z tym wszystkie opowiadania na nim się znajdujące. Nie jest to łatwa decyzja, ale uważam, że słuszna. Jak widzicie już od długiego czasu, rozdziały pojawiają się z długimi przerwami. Sama, jako czytelnik, wiem, że nie jest to ani przyjemne, ani komfortowe, a wręcz męczące i zniechęcające do samego autora, jak i do jego twórczości. Nie chcę więc Was męczyć tym długim czekaniem na kolejne rozdziały, a również być niesłowna. Tak więc postanowiłam, że lepiej będzie to zawiesić. Przyczyną nie jest brak pomysłu czy też brak czasu. Bynajmniej. Przyczyny są nieco bardziej skomplikowane, ale nie będę się w to już zagłębiać... Mam nadzieję, że i bez tego zrozumiecie moją decyzję. 
Chciałabym Wam podziękować za każdy napisany komentarz, za poświęcony czas. Za to, że czytaliście te opowiadania, nawet pomimo długich przerw między rozdziałami, że mimo to dalej tego bloga odwiedzaliście. I chciałabym Was również przeprosić za to, że opowiadania zawieszam.  
Być może kiedyś wrócę, być może nie. Tego nie wiem. Nie chcę również niczego obiecywać, by później wyjść na niesłowną. 
Jeszce raz bardzo Wam dziękuję, że poświęciliście swój czas na czytanie tych opowiadań.
Pozdrawiam, 
Fumishi. 

poniedziałek, 22 maja 2017

What Kind Of Man... Rozdział 18.

Dominic wpatrywał się w ekran telefonu z coraz bardziej nasilającym się poirytowaniem. W pewnym momencie, nieco nieświadomie, zaczął podgryzać skórki na kciuku, by jakoś uspokoić niespokojne dłonie, z którymi nie miał co robić. Dopiero, gdy poczuł specyficzny metaliczny posmak krwi w ustach, opanował się. Sięgnął po chusteczkę, nawet nie odrywając wzroku od telefonu, i owinął nią krwawiącego palca.
Już od pewnego czasu próbował skontaktować się z Casimirem. Gdy tylko mama dała mu swój telefon, zaczął intensywnie poszukiwać kartki z numerem do nauczyciela. W międzyczasie wysłał wiadomość do Jacpera, informując go, że chwilowo jest pod tym numerem i przy okazji podziękował mu za jedzenie, które ten dla niego wcześniej przygotował.